Menu główne » Wykonawcy » Wojciech Bellon

Wojciech Bellon

Wojciech Bellon

 

Wojciech Bellon

 

 

Urodził się w 1952 r. w Kwidzynie, rodzinnym mieście jego matki, Wandy ze Stępnikowskich. Niebawem z rodzicami przeprowadził się na krótko do Opola Lubelskiego, skąd pochodził jego ojciec, Jerzy. Tam przyszła na świat jego siostra Małgorzata, od wielu lat żona Konstantego Miodowicza. Następnie rodzina Belonów przeniosła się do Skarżyska Kamiennej, gdzie Wojtek w 1959 r. rozpoczął naukę w szkole podstawowej. W 1965 rodzina Belonów osiadła w Busku-Zdroju. Tu Wojtek kończył szkołę podstawową, VII i VIII klasę w Szkole Ćwiczeń przy ówczesnym Liceum Pedagogicznym i Studium Nauczycielskim. Następnie od 1967 uczęszczał do buskiego Liceum Ogólnokształcącego.


W liceum Wojtek Belon dał się poznać jako zapalony turysta, członek PTTK. Wszędzie brał ze sobą gitarę. Na biwakach, przy ogniskach grał i śpiewał ówczesne szlagiery, ale też powoli zaczynał śpiewać własne utwory. Będąc licealistą pierwszy raz wystąpił publicznie z własnymi piosenkami. Latem 1971, wraz z młodszą koleżanką z buskiego liceum, Grażyną Kulawik, zadebiutowali razem na IV Giełdzie Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie i zdobyli jedną z głównych nagród. To dało początek Wolnej Grupie Bukowina

Po maturze w 1971 zdawał na historię sztuki, na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale nie został przyjęty. Od września tego roku do czerwca roku następnego studiował w Studium Nauczycielskim w Tarnowie na kierunku Wychowania Muzycznego. Wraz z J. Kaźmierczakiem i J. Korzeniowskim próbował stworzyć zespół poetycko-muzyczny przy DK Azoty. Mimo jego powrotu do WGB zespół Litsong kierowany przez J. Kaźmierczaka powstał, a w jego repertuarze znalazły się dziś już raczej trudne do znalezienia utwory z muzyką J. Kaźmierczaka i tekstami W. Bellona, mimo że nagrano je z udziałem W. Bellona w radio Belferek działającemu przy Domu Studenta SN w Tarnowie. Później brał udział w kilku przeglądach piosenki turystycznej (m.in. na gdańskiej "Bazunie"), gdzie zdobywał laury.

Po roku spędzonym w Tarnowie wrócił do Krakowa gdzie rozpoczął studiowanie filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Znaczącym sukcesem była pierwsza nagroda na Festiwalu Piosenki i Piosenkarzy Studenckich w Krakowie w 1974. Od tej pory Wolna Grupa Bukowina znalazła się w gronie najlepszych i najpopularniejszych przedstawicieli piosenki studenckiej i turystycznej.

W 1977 ożenił się z Joanną Kornagą, pochodzącą ze Szczawnicy studentką etnografii UJ. W 1978 r. urodziła się im córka Olga. Żonie i córce Wojciech Belon poświęcił wiele swoich lirycznych wierszy i piosenek, w których Joannę nazywał "Jasną" lub "Jasnowłosą".

Belon wraz z Wolną Grupą Bukowiną jeździł z koncertami po całym kraju. Śpiewanie stało się ich źródłem utrzymania. Stali się profesjonalistami. Z czasem ? jak twierdził ? zatracili pierwotny sens swego muzykowania, jakim było wspólne bytowanie, wspólnie przeżywana radość ze śpiewania, z bycia razem. Dlatego w 1982 zespół zawiesił działalność. Przez krótki okres Belon współpracował z "Wałami Jagiellońskimi". Po odejściu z tej grupy występował samodzielnie, albo z gitarzystami "Bukowiny": Wojciechem Jarocińskim, Wacławem Juszczyszynem, Janem Hnatowiczem.

Na Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Turystycznej "Włóczęga '85" w Zielonej Górze wystąpił gościnnie, akompaniując sobie na gitarze. Recytował swoje nowe wiersze, śpiewał nowe i stare piosenki.
Twórczość

Tematyka wierszy i piosenek Belona jest dość zróżnicowana. Dużą część utworów poświęcił on opisaniu niepowtarzalnego klimatu górskiego krajobrazu, nawiązując do twórczości Jerzego Harasymowicza (Pejzaże harasymowiczowskie, Sprzysiężenie górskiego kamienia). W utworach tego typu przyroda jest często pretekstem do poruszenia innych tematów takich jak potrzeba bliskości czy przyjaźni z drugim człowiekiem oraz ucieczka od rutyny i monotonnej codzienności. Często są one bezpośrednim apelem skierowanym do ludzi podobnie czujących jak autor (Bez słów, Bukowina II, Pieśń Łagodnych) i zawierają krytykę bezrefleksyjnego sposobu życia w wielkich miastach (Chyli się dzień do kresu, Nocna piosenka o mieście).

Część piosenek pieśniarz poświęcił także historiom prostych, zwyczajnych ludzi, nieraz zainspirowanych autentycznymi wydarzeniami (Majster Bieda, Ballada o Cześku Piekarzu). Kilka jego utworów dotyczących miłości miało bardzo osobisty charakter (Kołysanki dla Joanny, Między nami, Poślę dziewczynie).

Innym nurtem twórczości poety są gorzkie, nieraz sarkastyczne utwory wyrażające uczucia związane z przemijaniem. (Bar na Stawach, P.S. jesiennej miłości, Piosenka o zajączku).

W ostatnich wierszach pojawiło się przeczucie nadchodzącej śmierci a także wątki biblijne. (Jakże blisko, Motyw biblijny, Pieśń ślepca).

Pieśniarz tworzył także piosenki znacznie odbiegające od klimatu jego najbardziej znanych songów. Były to głównie utwory o charakterze humorystycznym i kabaretowym, nieraz frywolne (Ballada o Zyźku Wilku, Tango Jimmy). Kilka z nich w dowcipny sposób krytykowało społeczno-polityczne realia panujące w latach 70 w Polsce. (Zamek, Ballada o Tatuśku działaczu).
Śmierć

Zmarł w nocy z 3 na 4 maja 1985 w jednym z krakowskich szpitali. Okoliczności jego śmierci przez lata pozostawały niewyjaśnione, choć domyślano się, że były związane z chorobą alkoholową. Poza tym artysta od wczesnej młodości, zmagał się z bolesnym schorzeniem nerek.

Na stronie Wolnej Grupy Bukowina o śmierci Belona napisano: "...krążą dziesiątki historyjek. Prawda jest tylko jedna, lecz nie będzie nigdy ci udostępniona. Ci, którzy ją znają, strzegą jej bardzo starannie".

Jednak w jednym z wywiadów Jan Hnatowicz ujawnił, że bezpośrednią przyczyną śmierci Belona, był ówczesny stan polskiej służby zdrowia i błąd lekarzy, którzy zamiast poddać go odtruciu antyalkoholowemu, zaaplikowali mu ogromną dawkę leków uspokajających, co okazało się zabójcze dla już wycieńczonego organizmu.

Jego pogrzeb odbył się w Busku-Zdroju 8 maja 1985.

W Busku-Zdroju, pod koniec maja odbywa się Ogólnopolski Festiwal Piosenki im. Wojtka Belona "Niechaj Zabrzmi Bukowina". Organizatorem Festiwalu jest Buskie Samorządowe Centrum Kultury, które nosi imię pieśniarza.
Utwory poświęcone Wojciechowi Belonowi

* Tylko góry te same, muz. i sł. Jan Hnatowicz, wyk. Anna Treter płyta Na południe wyd. 2003
* Wojtka Bellona ostatnia podróż do Włodawy , muz. Krzysztof Myszkowski, sł. Adam Ziemianin, wyk. Stare Dobre Małżeństwo, płyta Czarny blues o czwartej nad ranem wyd. 1992
* Piosenka dla Wojtka Bellona, muz. Krzysztof Myszkowski, sł. Aleksandra Kiełb-Szawuła, wyk. Stare Dobre Małżeństwo, płyta Makatki wyd. 1990
* Wspomnijmy byłych poetów, muz. Ryszard Pomorski, wyk. Wołosatki

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rękopis utworu "Poślę dziewczynie..." dedykowany Ewie

(klinij by powiększyć)

źródło wikipedia.pl

 

 

 


 

O Wojtku Bellonie :

 

Z początkiem maja przyroda wstaje z łóżka. On zmarł z początkiem maja. I jest to aż nieprawdziwe. Maj był przecież Jego miesiącem. Był Jego wychodzeniem z zimy jak w wierszu Adasia, który Wojtek śpiewał. Otrzepywał się wtenczas niczym niedźwiedź, wyłaził z zadymionych studenckich klubów i piwniczek, i szukał po krakowskich błoniach i na plantach śladów swoich gór i w końcu jak po nitce ruszał w te góry albo gdzieś i przywoził stamtąd nowe przyjaźnie, nowe opowieści, nowe wiersze i piosenki. I wszędzie było Go pełno i był w paru miejscach na raz, jakby polska karlała pod nogami i Kraków dla Szczecina był ledwie drugą stroną ulicy. Ciągnęło Go do ludzi. Nie bał się ich. Był ich ciekaw, jak dziecko. I miał wielką, ogromną łatwość obcowania ze wszystkimi. Budził zaufanie. Nie potrafił przywdziewać masek. Prawdopodobnie to ta Jego uczciwość i niezłomna wiara w zasady, które kultywował, przyciągała ich do Niego, tak jak w tym rozedrganym świecie przyciąga wszystko, co nosi znamiona trwałości. Życie do najtrwalszych nie należy. To życie bardzo Go absorbowało. Chciał je przeżyć po wielokroć, jakby przewidywał, że będzie go miał niewiele. Musiał być tam gdzie się coś dzieje. Musiał w tym uczestniczyć. Musiał być światkiem i poruszycielem. Szukał. A dom? Dom był Jego tęsknotą. Miał być schroniskiem w górach, gdzie przyjaciele zawsze mogą rozprostować nogi i opowiedzieć o swoich wojażach. Szukam, szukania mi trzeba, domu gitarą i piórem. Tak śpiewał. Nikt bardziej niż On nie był daleki od blichtru tego świata, od jego zewnętrzności, od wszystkich lepów, błysków, mgnień i całej tej powierzchowności, która kusi, ale oddala od sedna spraw, od ich kośćca od tego, co bez żadnych aneksów i odniesień zawiera się w dekalogu. Nikt. Liryka Wojtka jest prosta i piękna, jakby wymknęła się górskim krajobrazom przenosząc w środek zagonionych nieprzytomnie miast, świerki, buki, cerkwie i potoki, to do czego On wracał jak do Mekki. Jego ludzie prawdziwi, albo stworzeni na podobieństwo Autora, wcale nie musieli wiedzieć, że samoloty nie wysiadują jajek, a przecież ich sprawy były wielkie, znaczące, pachniały chlebem i sianem. I nie znam takich co nie ulegliby tej liryki wzruszającemu urokowi, a jeśli są to niech mi nie wchodzą w drogę.

Jan Wołek


3 maja 1985 roku zmarł w Krakowie Wojtek Belon lider legendarnej Wolnej Grupy Bukowina, której ballady stały się znane zanim doczekały się prezentacji w mediach i na fonogramach. Do dziś są kultowymi pieśniami szlaku, śpiewanymi nie tylko przy ognisku, ale wszędzie tam gdzie pierwszą potrzebą staje się potrzeba bycia razem... W wywiadzie udzielonym Piotrowi Bakalowi na dwa tygodnie przed śmiercią Wojtek Belon powiedział: Ja nie lubię naklejek. W momencie, gdy się znalazłem w kręgu piosenki turystycznej było mi wszystko jedno co tam się śpiewa. Czy się śpiewa o górach, Dylana czy Beatlesów. Chodzi o to żeby razem śpiewać, żeby być ze sobą przy tym śpiewaniu. To śpiewanie jest funkcją wspólnego bytowania.

Paweł Szeromski



Fenomen Wojtka Belona Wiecznego Wędrowca Bożego polegał jeszcze na tym, że w każdym niemal mieście, a nawet miasteczku, miał kogoś z bliskich przyjaciół albo znajomych. Gdzie się tylko pojawił, zaraz jakby spod ziemi wyrastali wielbiciele jego mądrych pieśni. Zjednywał sobie swym śpiewaniem docentów, profesorów, stróżów nocnych, goprowców sam był jednym z nich przez dłuższy czas ludzi gór i nizin. Dla niego liczył się przede wszystkim człowiek wrażliwy, dlatego nikomu nie zaglądał w papiery. (...) 3 maja 1985 roku Wojtek Belon już nie żył. Zmarł w Krakowie mając zaledwie 33 lata. (...) Ale prawdziwy artysta nigdy nie odchodzi cały. Wojtkowi jak mało któremu twórcy udało się to, że jego pieśni, mimo iż rzadko prezentowano je w radiu czy telewizji, znane są szeroko i śpiewa je wielu ludzi. Ci najmłodsi wykonawcy Wojtkowych opowieści często już nawet nie bardzo wiedzą kto je napisał, zresztą nie tylko ci najmłodsi, bo wiele z tych pieśni zadomowiło się na zawsze, a śpiewający je nie zastanawiają się kto je tworzył. Ot, były zawsze. Jak zawsze był wiatr, deszcz, czy góry.

Adam Ziemianin

 

źródło: pulsar.net.pl/bukowina/wb.htm

 

 

 

 


 

 

Wojtek Bellon a Grupa Bieszczadzka GOPR



Wojciech Bellon był kandydatem w naszej Grupie. Trzydzieści lat temu powstała Wolna Grupa Bukowina, która przeżywa ponownie okres popularności. Kto z nas nie śpiewał jej piosenek? Pogodnych, zadumanych, zawsze osadzonych w bukowych górach - większość z nich przecież powstała w Bieszczadach. Co wspólnego ma Wolna Grupa Bukowina z Grupą Bieszczadzką GOPR?

Chyba mało kto już pamięta, że lider Bukowiny i autor największej ilości tekstów jej piosenek - Wojtek Bellon - był kandydatem na ratownika w naszej Grupie. Warto z tej okazji kilka faktów przypomnieć.

Nazwisko Wojtka Bellona (20-letniego studenta) pojawia się po raz pierwszy w książce wypraw w dniu 15 marca 1972 roku, kiedy to był poszukiwany przez GOPR. Wyszedł ze schroniska na Połoninie z zamiarem powrotu i ... "został odnaleziony w dolinie Hylatego potoku o godz. 23,35 w stanie skrajnego wyczerpania. Po podaniu gorącej herbaty z cytryną i glukovitu doprowadzono go do schroniska na Połoninie Wetlińskiej o godz. 2,10 dnia 16.03.1972r.".

Dwa Miesiące później (27.05.1972r.), jako pracownik schroniska na Połoninie brał już udział w akcji ratunkowej, pomagając w transporcie Zofii S. z Puław, którą odnaleziono w stanie skrajnego wyczerpania na szczycie Smereka..

W dniu 7 czerwca 1974 roku brał już udział w kolejnej akcji jako ratownik kandydat.

Z zachowanych dokumentów wynika, że nie był kandydatem bezproblemowym. Świadczy o tym notatka służbowa "spisana na okoliczność złej działalności propagandowej na rzecz Grupy Bieszczadzkiej GOPR spowodowanej przez rat. kand. W. Bellona". Zachowało się też pismo z dnia 31.03.1976 r. o przywróceniu praw członkowskich celem przeniesienia do Grupy Podhalańskiej GOPR i o przesłaniu akt osobowych. W piśmie czytamy m. in. "Ob. Wojciech Bellon, będąc ratownikiem kandydatem naszej Grupy, został skreślony z listy kandydackiej dnia 21.09.1975r. , z dniem 16.04.1976 został reaktywowany w szeregi GOPR z warunkiem przeniesienia do Grupy Podhalańskiej ze względu na miejsce zamieszkania. W naszych księgach można doszukać się 8 wypraw, w których Wojtek uczestniczył. Przez kilka miesięcy był on również pracownikiem schroniska na Połoninie Wetlinskiej. Tu też szukał swego "bukowego domu" i często dla znajomych śpiewał:

"Szukam, szukania mi trzeba, domu gitarą i piórem.

A góry nade mną jak niebo, a niebo nade mną jak góry..."

Autor: Henryk Owoc

źródło: henryk.republika.pl/echo8.htm

 


 

 

Zdjęcia

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

Wywiady z Wojtkiem Bellonem



ŚciągnijTytułPlayWielkość Długość
downloadpoezjaspiewana.pl
(Wywiad Wojtka Bellona cz.1)

1.1 MB2:20 min
downloadpoezjaspiewana.pl
(Wywiad Wojtka Bellona cz.2)

2 MB4:18 min
downloadpoezjaspiewana.pl
(Wywiad Wojtka Bellona cz.3)

1.3 MB2:55 min
downloadpoezjaspiewana.pl
(Wywiad Wojtka Bellona cz.4)

1.6 MB3:25 min
downloadpoezjaspiewana.pl
(Wywiad Wojtka Bellona cz.5)

1.1 MB2:19 min
downloadpoezjaspiewana.pl
(wywiad Wacka Juszczyszyna)

0.7 MB1:33 min
downloadpoezjaspiewana.pl
(wywiad Jaroty dla Szeromskiego)

2.3 MB4:57 min
downloadpoezjaspiewana.pl
(wywiad Tadka Gosa dla Szeromsk)

1.9 MB4:14 min
downloadpoezjaspiewana.pl
(wywiad Wacka Juszczyszyna)

0.7 MB1:33 min

 

 


strona www bellon.poezjaspiewana.pl

Lista kanałów RSS
Dodaj komentarz/informację