Zieleń
Ewelina Marciniak

słowa: Ewelina Marciniak, muzyka: Wojciech Jarociński


Zatańczyła zieleń z wiatrem
Gasząc płomień na otwartej ścieżce
Szepcze kamień do kamienia
Tu nie trzeba zapomnienia
Poczekamy jeszcze

Czasem niebo skąpi słońca
Chleb powszedni na sukience
Nie możliwe by bez końca
Trwali tak na cztery ręce
Już dojrzały w sadach drzewa
Chłód poplątał babie lato
A im bliżej wciąż do nieba

Oderwała się od ziemi
Kto pozwolił tej zieleni patrzeć
Jakby miała świat we włosach
Jakby wiatr i ona bosa
Tańczyć mieli zawsze

Czasem niebo skąpi słońca
Chleb powszedni na sukience
Nie możliwe by bez końca
Trwali tak na cztery ręce
Już dojrzały w sadach drzewa
Chłód poplątał babie lato
A im bliżej wciąż do nieba

Milczy kamień do kamienia
Świat we włosach pojesieniał szronem
Drzewom chłód pomarszczył ręce
Wiatr już nie chce więcej
grać w zielone

 


WYBIERZ AUTORA TEKSTÓW